niedziela, 3 czerwca 2012

(...) właśnie tak to się zaczęło...

Kiedy 6 lat temu pewien młody człowiek poprosił mnie o opowiedzenie - jakiejś bajki - lulanki... która pozwoli mu - nie tylko przestać bać się ciemności, spać w samotności, ale przede wszystkim pozwoli mu zasnąć - nie sądziłam, że będzie to początek kolejno powstających opowieści...
Co wieczór, na chwilę przed snem opowiadałam inne historie dzielnego chłopca.
Historie z uśmiechem, z przymrużeniem oka, z puentą. Czasem z życiową prawdą, ze swoistą "lekcją".
Co noc inna, coraz ciekawsza... coraz bardziej skomplikowana, ale i wciągająca i pozwalająca zasnąć.
Zdarzył się dreszczyk emocji, strach, smutek i śmiech...
Norbert codziennie prosił o jeszcze... w dzień analizował poprzednio opowiadane lulanki i podpytywał - co dziś wieczorem spotka Aleksa...
Obiecałam spisać te historie, by również inni - nie tylko chłopcy, ale i dziewczynki...
Nie tylko mali, ale i duzi mogli poznać te historie.

sprawca całego zamieszania
By rodzice znaleźli inspiracje do opowiadań dla swoich pociech... by nie tylko czytano - ale i opowiadano... nie tylko na dobranoc (...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz