Co wieczór, na chwilę przed snem opowiadałam inne historie dzielnego chłopca.
Historie z uśmiechem, z przymrużeniem oka, z puentą. Czasem z życiową prawdą, ze swoistą "lekcją".
Co noc inna, coraz ciekawsza... coraz bardziej skomplikowana, ale i wciągająca i pozwalająca zasnąć.
Zdarzył się dreszczyk emocji, strach, smutek i śmiech...
Norbert codziennie prosił o jeszcze... w dzień analizował poprzednio opowiadane lulanki i podpytywał - co dziś wieczorem spotka Aleksa...
Obiecałam spisać te historie, by również inni - nie tylko chłopcy, ale i dziewczynki...
Nie tylko mali, ale i duzi mogli poznać te historie.
![]() |
| sprawca całego zamieszania |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz